Na naszych ekranach triumfuje Incepcja Christophera Nolana. Jeśli lubicie filmy, które wrzucają nas w fabularny labirynt, to zapraszam do mojego subiektywnego zestawienia tych najlepszych, bądź z jakichś przyczyn ulubionych. Pewnie i tak zapomniałem o wielu tytułach, więc listę można uznać za ciągle otwartą. Dopisujcie swoje propozycje!
sensacyjne
Małe co nieco: Drużyna A (B i C) | Proces tworzenia blockbustera | Prawdziwy Żółw Ninja
Nasz blog nie może się obejść bez regularnie pojawiającego się cyklu Małe co nieco. Tym razem zobaczycie Drużynę A, i jej pochodne, czyli ekipę na każdą kieszeń. Oprócz tego, przyjrzymy się procesowi powstawania blockbustera o jogurtach (!), a na zakończenie, prawdziwy – może nie nastoletni – Żółw Ninja!
Będzie prequel Jackie Brown, ale bez udziału Tarantino
Chyba najbardziej niedoceniony, ale jednak genialny film Quentina Tarantino, doczeka się prequelu. Jackie Brown zostało oparte o książkę Rum Punch Elmore’a Leonarda. Autor powieści napisał wcześniej inny tytuł – The Switch, w którym pojawili się bohaterowie znani z filmu Tarantino. Teraz ta książka zostanie zekranizowana jako prequel Jackie Brown, ale bez udziału samego Tarantino.
Rambo V bez udziału Stallone’a?
No to się narobiło bałaganu. Mniej więcej tydzień temu, Sylvester Stallone informował, że definitywnie pożegnał się z serią filmów o Rambo, za to chętnie nakręci sequel The Expendables. To chyba najmądrzejsza decyzja, szczególnie jeśli widzieliście zakończenie “czwórki”. Tymczasem, na trwającym właśnie festiwalu w Cannes, można zauważyć plakaty promujące film Rambo V. A na plakacie nie kto inny, jak Stallone. O co chodzi?
Postapokaliptyczny The Spirit [promo]
W przypadku niektórych filmów trzeba przymykać oko na mielizny fabularne, jeśli chcemy nacieszyć się stroną wizualną. Takim przykładem jest The Last City – hybryda postapokaliptycznego świata z klimatem lat 60-tych i oprawą wizualną rodem z The Spirit. Brzmi intrygująco, wygląda obiecująco, szkoda tylko, że fabularnie nie do końca mnie przekonuje. Mimo tego warto rzucić okiem na promocyjny trailer, którego narratorem jest sam Robert Duvall.
The saga continues: najlepsze sequele [przegląd]
Jeśli jakiś film odniesie spory sukces, raczej mało prawdopodobne, by bossowie studia nie dali się skusić na kontynuację. Jak to z sequelami bywa, zazwyczaj są gorsze od oryginałów. Zdarzają się jednak chlubne wyjątki, które może niekoniecznie strącają część pierwszą z piedestału, ale są na równie wysokim poziomie. Oto piętnaście pozycji, które nie mają się czego wstydzić w konfrontacji z oryginałem.
Trzeci Batman (raczej) nie będzie w 3D
Zwykle nie interesują mnie informacje związane z technologią 3D, ale czasem pojawiają się ciekawe wyjątki o których warto wspomnieć. Trochę mnie zaskoczyła ta wiadomość, ale trzeci Batman Chrisa Nolana najprawdopodobniej wejdzie do kin w wersji ‘płaskiej’. Niektórzy mogą być oburzeni, bo filmy o nietoperzu wydają się idealnym materiałem na trójwymiar.
Willis i Foxx jako dwójka zwyrodnialców w ekranizacji gry
Kolejny raz historia zatacza koło – gra mocno inspirowana filmami, jak Człowiek w ogniu czy Gorączka, doczeka się ekranizacji. Więc w rzeczywistości, powstanie nie tyle ekranizacja czegoś nowego, co po prostu kolejna wariacja na temat klasycznych sensacyjniaków. Czyż to nie jest jakiś kosmiczny paradoks? Tytuł o którym mowa, to wyrosły już na obecnej generacji konsol Kane & Lynch.
Szklana pułapka 5 będzie pełna autoironii
Przygody Johna McClane’a to historia stara jak świat, ale niemałym zaskoczeniem dla wielu będzie fakt, że to dopiero czwarta część była najbardziej dochodowa! Szklana pułapka 4.0 mocno podzieliła fanów, w czym nie widzę niczego dziwnego. Każdy sequel po latach, musi liczyć się z powstaniem fali malkontentów. Dla mnie czwarta część była naprawdę dobrym kinem akcji, mimo że Bruce Willis nie był już tak badass jak wcześniej (bez żadnych fucków i po terapii antynikotynowej). Prace nad “piątką” mogą ruszyć już w przyszłym roku, a Willis marzy sobie zrobienie jeszcze większej zgrywy z McClaine’a.
Trójca, czyli najlepsze trylogie [top]
Pisząc ostatnio o Powrocie do przyszłości 3, wpadłem na pomysł by przyjrzeć się filmowym trylogiom. Okazało się, że całkiem sporo tego, ale większość z nich nie zasługuje na wyróżnienie. Jeszcze więcej nie można już uznać za trylogie, bo producenci nie wytrzymali i dopisali ciąg dalszy. Z tego zbioru mniej lub bardziej ciekawych trzyczęściowych serii ledwo udało mi się znaleźć dziesiątkę najlepszych.
Royal with cheese | recenzja filmu Pozdrowienia z Paryża
Na początek postawię samobójczą tezę, że Luc Besson utalentowanym scenarzystą jest! Wielu może się ze mną nie zgodzić, jednak w reżyserskiej karierze Pierre’a Morela już trzeci raz doszło do współpracy między tymi dwoma panami, z tą tylko różnicą, że tym razem Besson był jedynie producentem, a przy tworzeniu scenariusza miał znikomy udział, co niestety widać. Pozdrowienia z Paryża są bardzo w stylu poprzedniego filmu Morela, czyli Uprowadzonej. To, czego jednak zabrakło w jego nowym dziele, to lekkość pióra, jaką niewątpliwie Besson posiada. Mamy przez to wrażenie, że reżyser nieudolnie próbuje podrobić samego siebie.
The Unfuckables [zwiastun]
Już miałem pisać, że to chyba najgorszy film Kevina Smitha i nawet mina Bruce’a Willisa na plakacie zdaje się mówić “co ja tutaj robię?”, ale wtedy obejrzałem nieocenzurowany zwiastun i moje plany legły w gruzach. O ile po pierwszym trailerze Cop Out miałem wrażenie, jakby reżyser zrobił sobie jakieś wakacje od komedii, mimo że nakręcił komedię, tak teraz wraca z humorem pełną gębą. Oto Kevin Smith jakiego znam i lubię! A już zacząłem tracić nadzieję… Dobrze, że nadzieja umiera ostatnia ;)
Minimalistyczne plakaty do filmów Tarantino
Tak to już jest, że filmowe plakaty fanowskie często biją o głowę te oficjalne. Z czego to wynika? Nad fanami nie ciąży studio i cała machina marketingowa, dlatego ostateczny wzór plakatu zależy tylko od autora. Poza tym, gdybym sam tworzył takie plakaty w domowym zaciszu, to pewnie robiłbym je do filmów, które dobrze znam i lubię. Takimi kryteriami zapewne kierował się Ibraheem Youssef – autor poniższych plakatów.
Siedem nadchodzących sequeli, które nie są nikomu potrzebne [przegląd]
Dzisiejszy przemysł filmowy opiera się głównie na kręceniu wariacji na temat jednego i tego samego tytułu. Niektóre filmy aż proszą się o kontynuację, w innych przypadkach, jest ona widzom obojętna, bądź zupełnie niepotrzebna. W tym zestawieniu skupimy się na nadchodzących sequelach, które nie powinny ujrzeć światła dziennego, a mimo to, pojawią się na ekranach. Patronem tematu jest nowa wersja Drużyny A.
Moje ulubione seriale [top]
Skoro postanowiłem raz na ruski rok pisać na temat seriali, warto byście wiedzieli, które serie są moimi ulubionymi. Nigdy nie dałem tego na Niezłym Kinie po sobie poznać, ale telewizyjne tasiemce (nie mylić z produkcjami typu M jak miłość) połykam nałogowo. Na bieżąco potrafię oglądać nawet dziesięć tytułów. Jedni by stwierdzili, że można się w tym pogubić, ale ja nie mam żadnych problemów ze śledzeniem losów z tak wielu seriali na raz – czasami nawet mi mało ;)
Stek wyzwisk, czyli pozdrowienia z Paryża [zwiastun]
Przy ostatnim zwiastunie From Paris With Love mocno kręciłem nosem. Najwyraźniej jednak Francuzi potrafią zmontować lepszy trailer niż Amerykanie. Pożeracze hamburgerów stawiają na bycie cool motherf*ckerem i dużo wybuchów, zaś żabojady dorzucili do tego od groma humoru. Teraz przynajmniej nie ma tylko łubudubu, ale jest także z czego się pośmiać. Brawo, po niecenzuralnym zwiastunie moja wiara w ten film powróciła.
Grubo ponad setkę: najlepsze filmowe pościgi
Oto rzecz, dla której warto czasem obejrzeć kiepski film akcji: zapierający dech w piersiach wyścig samochodowy! Na liczniku grubo ponad setka, drzewa i budynki zlewają się w jedną masę, bohaterów goni policja lub mordercy. Adrenalina rośnie szybciej niż liczba samobójstw związanych z kryzysem w Japonii – piękne prawda?
Ulubiony drink Jamesa Bonda
James Bond miał chwile słabości, w których pił szampana, wino, czy wódkę. Jednak słowa “wódka z……, wstrząśnięta, niemieszana”, przeszły do historii kina. Ulubionym drinkiem Bonda jest więc wódka z…
Sprawdź swoją znajomość upodobań najsłynniejszego szpiega na jejkuchnia.pl>>>
Niezły konkurs: Terminator może być Twój!
Dziś rozpoczynamy kolejny konkurs. Do wygrania będzie figurka jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci w historii kina. Oczywiście, chodzi o Terminatora – a ten jaki jest każdy widzi. Ma skórzaną kurtkę, oldschoolowe okulary, fryzurę na niemieckiego piłkarza i wielką spluwę wymierzoną prosto w Ciebie! Chcesz mieć go na własność … ?
Liczby nie kłamią? Top 10 z liczbami w roli głównej.
Podobno liczby nie kłamią – przynajmniej tak próbowali mnie przekonać wszyscy nauczyciele matematyki z którymi miałem do czynienia. Chcieli mi w ten sposób wpoić miłość do tego szlachetnego przedmiotu. Oczywiście z marnym skutkiem – jako 100% procentowy humanista jestem odporny na tą dziedzinę nauki. Z biegiem lat coraz bardziej tego żałuje, dlatego dziś przyjrzę się filmom w których liczby grały główne rolę. Do przeczytania tekstu zapraszam nie tylko humanistów! :)
