We wpisie z 10 kwietnia 2009 roku napisałem: „Mam nadzieję, że trafi kiedyś do Polski.” I doczekałem się, ale dystrybutorowi zajęło to ponad półtora roku (sic!) od światowej premiery. Zastanawiam się, po co puszczać Moon w kinach po tak długim okresie, zamiast od razu wydać na DVD/Blu-ray? Mniejsza z tym, ważniejsze jest pytanie, czy film jest wart tyle zachodu? Krótka odpowiedź: zdecydowanie jest!
Recenzje
Guilty Pleasure: 67-minutowa recenzja filmu Star Trek [wideo]
Tak, zgadliście, to kolejne dzieło recenzenta-psychopaty, Pana Plinketta. Tym razem na tapetę wziął on reboot serii Star Trek w reżyserii J.J. Abramsa. Zniszczy film, czy go pochwali? Oto jest pytanie!
Twarda babka | recenzja filmu Salt
Główną rolę w filmie Salt miał początkowo zagrać Tom Cruise. Aktor zrezygnował jednak z projektu i scenariusz został przerobiony z myślą o Angelinie Jolie. Czy zmiana protagonisty z wersji męskiej na żeńską wyszła filmowi na dobre? A czy płeć słaba musi być faktycznie słaba?
Testosteron | recenzja filmu Niezniszczalni
To miał być najlepszy film akcji roku. Hype wokół nowej produkcji Sylvestra Stallone’a trwał od wielu miesięcy. Wpływ na to miała przede wszystkim niesamowita obsada, w której znalazły się gwiazdy kina akcji z różnych dekad – od lat 80-tych ubiegłego wieku po nowe millenium. Czy zatem Niezniszczalni to film, na jaki czekał każdy mężczyzna? Testosteron w najczystszej postaci?
Wychodek | recenzja filmu Zejście 2
Sukces filmu Neila Marshalla, Zejście, polegał na elemencie zaskoczenia i stopniowo budowanemu suspensowi. Co prawda pod koniec otrzymaliśmy standardową w horrorach krwawą łaźnię, ale była to drobna wada, którą można było przełknąć. Na dodatek film zakończył się w niestandardowy sposób, więc pomysł na kontynuację z tą samą bohaterką wydawał się całkowicie chybiony. Pytanie zatem, czy Zejście 2 okazało się godnym następcą oryginału, czy marną podróbką?
Zabójcze kuleczki | recenzja filmu Paintball
Ten film zaskakuje pod wieloma względami. Zaskoczył mnie polski wydawca, scenariusz, twórcy (producent [REC]) – praktycznie można by wymienić całą ekipę realizacyjną. Pytanie zatem, czy było to zaskoczenie pozytywne? O tym dowiecie się dalej we wpisie.
Idea jest jak wirus | recenzja filmu Incepcja
Niedowierzanie, poruszenie, zaduma. Po seansie filmu Incepcja Christophera Nolana budzą się wszelkiego rodzaju uczucia. Co jednak ważniejsze, a zgodnie z ideą filmu, reżyser zaszczepia w nas wirusa, który z każdą mijającą minutą rozprzestrzenia się po umyśle – myśli kiełkują, interpretacje się rodzą, burzliwe dyskusje następują. Czy Incepcja może z miejsca stać się klasykiem kina sci-fi? Być może, gdyż film ma ku temu wszelkie predyspozycje.
Bezpieczny remake | recenzja Koszmaru z ulicy Wiązów
Gdy obejrzałem niedawno oryginalny Koszmar z 1984 roku, stwierdziłem, że w tym filmie zestarzały się nie tylko muzyka i fryzury. Poparzony Freddy już nie straszy jak kiedyś, ale stał się za to legendą horroru i prawdziwą ikoną slasherów. Mając taki status, wcale nie potrzebował remaku.
Hołd czy kopia? | Recenzja filmu Predators
Robert Rodriguez wyraźnie zaznaczał, że odcina się od serii AVP, a Predators będzie sequelem dwóch pierwszych filmów z serii o kosmicznym łowcy. Mądra decyzja, wszak jego film miał być stworzony dla fanów (a AVP raczej nie cieszy się zbytnią sympatią). Po seansie jestem jednak trochę skonfundowany. Z jednej strony to przyzwoita dawka akcji na poziomie niewiele gorszym od poprzednich filmów. Z drugiej zaś jednak zastanawiam się, na ile to hołd złożony pierwszej części, a na ile jego kopia?
Powrót psychopatycznego recenzenta [wideo]
Znów nawiązujemy do gościa, który dał nam 70-minutową recenzję Mrocznego Widma, oraz 90-minutową recenzję Ataku Klonów. Proszę państwa, Mike z Milwaukee powraca, choć już w nie tak epickim stylu. Tym razem zaserwował nam 25-minutową recenzję filmu Brzdąc w opałach. Ale zarzekam się – ta recenzja jest równie udana, co poprzednie!
It’s alive! | recenzja filmu Istota
Każdy, kto spodziewał się po Istocie rasowego horroru, srogo się zawiedzie. Chyba, że widz potrafi się otworzyć na formułę proponowaną przez Vincenzo Nataliego i da się ponieść jego wizji. Ten film nie epatuje typowymi dla gatunku kliszami, a zamiast tego skupia się na psychologii głównych bohaterów. Przygotujmy się zatem na przeniesienie mitu potwora Frankensteina na dzisiejsze standardy.
Braveheart | recenzja filmu Drużyna A
Dość sceptycznie podchodziłem do remake’u Drużyny A, mając cały czas w pamięci idiotyczną scenę ze zwiastuna, w której Face strzela ze spadającego czołgu. Pomyślałem sobie jednak, że chyba bardziej absurdalnie już być nie może. Ależ się myliłem… Nie dość, że wspomniana scena jest rozwinięta o latanie czołgiem (sic!), to jeszcze cały film obfituje w tak szalone pomysły, że głowa mała. Jednakże ku mojemu zaskoczeniu świetnie się to ogląda. Drużyna A to nic innego jak kawał dobrej zabawy z przymrużeniem oka.
Grzechy wojny w Iraku | recenzja filmu Green Zone
Na wstępie ze smutkiem muszę stwierdzić, że ten film powstał o wiele za późno. Z wiedzą na temat wojny w Iraku, którą posiadamy na dzień dzisiejszy, Green Zone nie ma szans kogokolwiek zaszokować. Na całe szczęście reżyserem jest Paul Greengrass, więc chociaż mamy gwarancję sprawnie nakręconego i trzymającego w napięciu thrillera politycznego.
Powrót do przeszłości | recenzja filmu Książę Persji: Piaski Czasu
Tradycyjnie po powrocie z kina, a przed napisaniem recenzji, chciałem się z filmem przespać, by poukładać wrażenia w głowie. Nie przewidywałem wtedy (tzn. przewidywałem, ale nie dopuszczałem do myśli), że nasz strongman, Mariusz Pudzianowski, poniesie tak sromotną porażkę. Smutny położyłem się spać o 6 rano i niestety po pobudce nadal nie byłem w sosie – po prostu serce się kraja, gdy jakiś redneck tak dotkliwie tłucze polskiego „mistrza” low-kicku. Na domiar złego do Wrocławia wkroczyła fala, więc wybaczcie, jeśli recenzja Księcia Persji na tym ucierpi i wyda Wam się nazbyt negatywna…
Powtórka z rozrywki | recenzja filmu Iron Man 2
Po druzgocącej porażce filmu Ghost Rider nie miałem ochoty oglądać pierwszej ekranizacji Iron Man – oczekiwałem tego samego kiczu i tandety. Na całe szczęście myliłem się, dlatego też do sequelu podchodziłem już zdecydowanie optymistyczniej. Czy tym razem także było wbrew oczekiwaniom? W pewnym sensie tak.
Na krawędzi mroku | recenzja filmu Furia
Kiedy dowiedziałem się, że Mel Gibson powróci do aktorstwa i to jeszcze w filmie o tak kozackim tytule (Edge of Darkness), nie mogłem ukryć entuzjazmu. Chyba najbardziej pozytywnie nastrajał plakat, gdzie Gibson spowity mrokiem i odziany w płacz, zmierzał gdzieś z giwerą w garści. Wyglądało to trochę jak ekranizacja Maxa Payne’a z prawdziwego zdarzenia. Niestety, efekt końcowy lekko się wyminął z moimi oczekiwaniami.
Mniejsze zło – odcienie szarości
Najnowszy film Janusza Morgensterna to nietypowy moralitet. Kwestie etyczne są w nim stale obecne, jednak stanowią jedynie dalszy plan – na pierwszym znajdują się osobiste ambicje i rozterki. Wielka historia wkrada się do życia bohaterów, niekiedy nadaje mu ton, ale głos decydujący należy do nich, przy czym wpływają na niego również mniej lub bardziej słusznie moralnie podszepty wynikające z prywatnych etyk.
Prawie jak Wolverine | recenzja Kick-Ass
Matthew Vaughn jest o tyle ciekawym reżyserem, że wybiera różnorodne pozycje. Z jednej strony kryminał Przekładaniec, z drugiej fantasy Gwiezdny pył, a teraz komediowa ekranizacja komiksu Kick-Ass – chęć sprawdzenia się w różnych gatunkach jest godna podziwu. Jego poprzednie pozycje nie wywarły na mnie dużego wrażenia (pozostawiły mnie raczej obojętnym w odczuciach), ale w przypadku najnowszej produkcji reżysera mogę stwierdzić tylko jedno – jestem wniebowzięty! Kick-Ass bez wątpienia zapisze się do kanonu najlepszych ekranizacji komiksów.
Płacz bogów | recenzja Starcia Tytanów
„Fool me once, shame on you. Fool me twice, shame on me” – tak można w skrócie opisać moją przygodę z filmem Starcie Tytanów. Trailery nastawiły mnie do niego bardzo pozytywnie – liczyłem po prostu na solidne kino rozrywkowe. Niestety podobnie jak w przypadku Wilkołaka otrzymałem kolorowy balon, z którego powietrze uchodzi w mgnieniu oka. Jeśli Starcie Tytanów ma być zwiastunem sezonu letniego, to czeka nas kilka miesięcy posuchy.
90-minutowa recenzja Ataku klonów
Mike z Milwaukee obiecał i dotrzymał słowa – seryjny morderca powraca z prawie 90-minutową recenzją Ataku klonów, drugiego epizodu prequelowej trylogii Gwiezdnych Wojen. Jeśli ostatnim razem oczarowała Was epicka analiza filmu, tym razem także się nie zawiedziecie. Co więcej, Mike jeszcze bardziej uchyla rąbka swojej tajemnicy, czyli tego, co dzieje się w piwnicy!
