Dorota Masłowska

  1. Niezła recenzja: Smutna ballada o dresiarzu

    110 Borys Szyc.JPG

    O samym filmie pisać dużo nie będę. O czym jest każdy wie, albo zaraz się dowie, bo Wojna polsko-ruska ma szansę stać się prawdziwym hitem. W dzień premiery kolejki do kas w kinach grających ten film wydłużyły się znacznie. Sama w jednej z nich stałam, całe 40 minut, by potem upchnąć się na sali z całą resztą entuzjastów. Czy rzeczywiście warto się aż tak podniecać?

    Warto. Film jest świetnie zrobiony, dopracowany w szczegółach. Obsada trafiona, choć komentarze odnośnie gry Doroty Masłowskiej w roli Doroty Masłoskiej po seansie słyszałam bardzo kąśliwe. I właśnie na komentarzach i reakcjach chciałam się skupić.

    silnyNa sali podczas projekcji salwy śmiechu co i rusz. Gorzkie i mentorskie to, co napiszę, ale śmiejemy się z samych siebie. Przede mną w kinie pani, która wygląda jak wyjęta z filmu ? solarium, kozaczki, minióweczka. I rechotliwy śmieszek przebijający się przez mlaśnięcia gumy do żucia, jak Magda żywcem z ekranu wyjęta. Są w filmie sceny ewidentnie do śmiechu, ale smutne i żałosne, że przeciętny widz rechocze jak wariat, bo na ekranie padają przekleństwa. Może to konsekwencja tego, że w większości filmów w polskiej telewizji, lektor wszystkie słowa na f tłumaczy z angielskiego na nasze niemalże jako motyla noga i kurka wodna. Gdy więc nagle, w takim natężeniu ktoś mówi prawdziwą polską dresiarzyzną, widzowie nie mogą usiedzieć z zachwytu. A przecież nie o to w tym chodzi. Dorota Masłowska napisała świetną książkę, która kipi językiem nie do końca istniejącym. Ten język jest pewną hybrydą, mieszanką całej popkulturowej papki, języka ulicy, reklamy, polityki etc. Wielki szacunek się należy autorce, bo jest wyposażona w ultrawrażliwe ucho, które łączy się z ręką zdolną zapisać te wydziwione frazy. W filmie widzimy Masłoską, która zapisuje zdania kotłujące się w jej głowie. Widzimy, że ona wyrasta z tego świata, ale ma do niego dystans. Ma też niewątpliwie dystans do samej siebie, bo zagrała w tym filmie, choć nie jest aktorką i wiele osób będzie komentować jej grę zapominając, że przecież dokładnie o to chodziło ? by zestawić jej surowość, realność, zwyczajność ze światem fikcji i kreacji, którą uosabiają aktorzy z krwi, kości i wykształcenia.

    masloska

    Po filmie spotkałam się ze znajomymi i wszyscy mnie pytali ? i co? i co? Warto na tę Wojnę? A książkę najpierw czytać? A może nie czytać…? Polecam przeczytać, bo wtedy nie będziemy się skupiali na samej historii. Znajomość fabuły pozwala wsłuchiwać się w język dialogów, ale bardziej celem docenienia aktorów, którzy sprostali trudnemu zadaniu. A nie po to, by porechotać z paru(dziesięciu) wulgaryzmów. Udało się tutaj to, co najczęściej niestety nie wychodzi. Przełożenie języka książki tak trudnej i językowo zgrzytającej na język obrazów, które urzekają kiczem. Wszystko jest przerysowane. Nawet Masłowska w roli Masłoskiej się taka wydaje.
    Film ma szansę stać się wielkim hitem, bo pójdą na niego ci, co cenią Masłowską i będą ciekawi, czy dało radę sfilmowanie opowieści o Silnym. Pójdą też ci co lubią Szyca, Bohosiewicz, Gąsiorowską, cenią młode polskie kino, tu uosabiane przez nich właśnie i przez Xawerego Żuławskiego. Pójdą i ci wszyscy, co gdzieś tam kiedyś o Masłoskiej słyszeli, kupią popcorn, siądą, porechoczą, a także ci, którzy poczują się jak w domu, bo ktoś pokaże na ekranie prawdę o pewnym sposobie życia, lepiej nawet niż w M jak miłość.I może dobrze. To jest chyba właśnie wartość tego filmu.
    Na koniec coś w konwencji samego filmu. Zamiast zwiastuna, który pewnie widzieliście już nie raz, klip promocyjny do filmu Wojna Polsko-Ruska. Muzyka: DJ Insaneman, montaż i realizacja: Visilab.net

  2. Wojna polsko-ruska na dużym ekranie

    W ostatnim czasie znacząco zmieniła się obsada aktorska ekranizacji debiutanckiej książki Doroty Masłowskiej, Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną, zwanej pierwszą polską powieścia dresiarską. W filmie nie zagra, jak podawano wcześniej, ani Weronika Rosati (uff!), ani Eryk Lubos. W główne role wcielą się najprawdopodobniej: Sonia Bohosiewicz, uznana ostatnio za największe aktorskie odkrycie roku, oraz Borys Szyc, który żadnym nowym odkryciem nie [...]

    Wojna polsko-ruska na dużym ekranie