Gorzkie gody

  1. Top 5: Perwersyjne zestawienie filmów antywalentynkowych

    Oczywiście, jeśli jesteście zwykłą parą, która żyje jak w kolorowym pisemku i daje sobie różowe misiaczki na walentynki, pewnie organizując sobie romantyczny seans filmowy wybierzecie coś w rodzaju Dwa tygodnie na miłość. Ok, wasza sprawa. Jeśli jesteście jednak parą prawdziwych kinomanów, a do tego wiecie, że życie we dwoje nie zawsze jest usłane różami i czasem prowadzi do mrocznych rejonów psychiki może zdecydujecie się na jeden z prezentowanych przeze mnie filmów antywalentykowych. Powiedzmy, że jest to lista filmów ?do zobaczenia we dwoje” dla ludzi jakoś już doświadczonych przez życie w tych sprawach.

    5. Wyspa

    Broń boże nie ma być to rasistowska uwaga, ale Azjaci przodują w ukazywaniu perwersyjnych pragnień i ciemnych aspektów pożądania. Wyspa Kima Ki-duka – jednego z najbardziej znanych i najciekawszych koreańskich reżyserów to pierwszy z trzech filmów ze wschodu na tej liście. Senny klimat pływających opuszczonych domków, piękne zdjęcia, prawie żadnych dialogów (dlatego nie musicie się martwić o napisy, jeśli wpadnie wam w ręce oryginalna wersja językowa). Reżyser porusza w każdym filmie podobną tematykę – samotności, opuszczenia i takiej relacji międzyludzkiej, która łączy fascynację i cierpienie. W niektórych filmach mamy to w wersji light (Łuk, Pusty dom). Samarytanka, czy właśnie Wyspa to wersja hardcore.

    4. Oczy szeroko zamknięte

    To jedyny film w tym zestawieniu, w którym postaci nic sobie nie robią fizycznie, za to bardzo ranią się słowem. W zasadzie cała akcja rozgrywa się bardziej w psychice bohaterów, którzy nie mogą sobie poradzić fantazjami o zdradzie małżeńskiej i zazdrością z tym związaną. Film uszyty jest z Freudowskiej psychoanalizy, a rewersem pragnień erotycznych jest śmierć. Spokojnie – bohaterom granym przez Toma Criuse’a i Nicole Kidman udaje się znaleźć drogę do ratowania małżeństwa. Jaka to droga – odsyłam do ostatnich słów filmu.

    Oczy szeroko zamknięte znalazły się też moim przeglądzie filmów antyświątecznych – jak widać ostanie dzieło mistrza Kubricka jest uniwersalne.

    3. Imperium zmysłów

    Drugi film azjatycki, chociaż to tak naprawde koprodukcja japońsko-francuska. Trzydzieści lat temu wywołał światowy skandal obyczajowy. Teraz oczywiście nie poruszałby tak bardzo, chociaż sceny kopulacji z widocznymi genitaliami nie weszły do głównego nurtu kina. Można się jednak zastanawiać czym w gruncie rzeczy tak bardzo szokował Nagisa Oshima. Bo przecież lata 70. to epoka kin porno i filmów XXX w normalnej dystrybucji. Może dlatego, że Imperium zmysłów to bardzo rzadki przykład udanego połączenia dosadnej erotyki z ?kinem artystycznym”, co pozwalało ukazać kipiącą seksualność wraz z jej destruktywnym charakterem. Rozkosz, którą czerpią bohaterowie, a której nie ogranicza nawet śmierć, to było za dużo dla ówczesnego widza, nawet wobec zalewu pornoli.

    2. Wąż czerwcowy

    Trzecia pozycja orientalna – także z Japonii. Shinya Tsukamoto nie jest u nas bardzo popularny, ale to kultowa postać kina azjatyckiego. O ile stylowi Kima Ki-duka można zarzucić pewną pretensjonalność, Shinya Tsukamoto jest w tym filmie perfekcyjny. Sceneria to senne anonimowe wielkie miasto nocą, w którym cały czas pada deszcz. Niezwykły efekt daje niespotykana kolorystyka – widać to w zwiastunie. Głowna bohaterka to Rinko – psycholog w telefonie zaufania. Jej życie seksualne jednak praktycznie nie istnieje – brzydki mąż pedant neurotyk nie jest nawet w stanie dotknąć żony. Z pomocą przychodzi nieco psychopatyczny fotograf – podglądacz, który wciąga Rinko w perwersyjną i niebezpieczną grę.

    1. Gorzkie gody

    Chociaż miejsca na tej liście są bardzo płynne i nie należy się do nich przywiązywać, zdecydowany nr jeden to film naszego rodaka Romana Polańskiego. Doskonale zagrana i opowiedziana historia długoletniego, ?burzliwego” małżeństwa pisarza Oscara (świetny Peter Coyote) oraz pięknej Mimi – wspaniała Emmanuelle Seigner (już wtedy żona reżysera). Bohaterowie kochają się bardzo – to nie ulega wątpliwości. Jednak czasem (a może często) ukochanej osobie zadaje się dużo więcej cierpienia niż komukolwiek innemu. Oscar i Mimi wiedzą o tym doskonale. Początkowo znudzony życiem pisarz fascynuje się młoda, uległą i perwersyjną Mimi, szybko jednak zaczyna w nim objawiać się dusza sadysty. Sytuacja zmienia się jednak , gdy Oscar ulega wypadkowi. Tej niezwykłej historii podszytej sadyzmem i masochizmem przysłuchuje się… młody Hugh Grant. Chociaż całość opowiedziana jest momentami z lekkim przymrużeniem oka, może zaboleć i poruszyć.

    A jakie są wasze propozycje antywalentynkowych filmów?