Hańba

  1. Najlepsze filmy 2009 według Stephena Kinga

    Stephen-King

    Ciekaw jestem, ilu fanatyków Stephena Kinga zgodziłoby się z nim, co do najlepszych filmów 2009. Kilka pozycji naprawdę mnie zaskoczyło, a jeszcze bardziej komentarz do nich. Sprawdźcie, czy Król Horrorów ma dobry czy zły gust. Innymi słowy, mieszanka wybuchowa.

    10. 2012 – „Pełen dobrych aktorów świetnie się bawiących i szokujących efektów specjalnych – masz z tym problem?”
    09. Fantastyczny Pan Lis (Fantastic Mr. Fox) – „Zwariowana komedia, która akurat jest animacją.”
    08. Metro strachu (The Taking of Pelham 1 2 3) „Wrogowie publiczni są przy nim niemal grzeczni.”
    07. Prawo zemsty (Law Abiding Citizen) – „Tak, tak, widzieliśmy to już tyle razy, ale w tej wersji scenariusza wszystko jest dopięte na ostatni guzik i na tyle inteligentne, że krew się zagotuje.”
    06. District 9 – „Jeśli 2012 jest dobrym serem (cheese – kicz), to Dystrykt 9 jest wybornym winem.”
    05. Lektor (The Reader) – „Bolesna analiza poczucia winy i pokuty.”
    04. Hańba (Disgrace) – „Sceneria jest przepiękna, a historia – smutna, ale nigdy sentymentalna – jest hipnotyzująca.”
    03. Droga (The Road) – „Często boli w trakcie oglądania.”
    02. Ostatni dom po lewej (The Last House on the Left) – „Najlepszy remake dekady. (…) Na równi z Milczeniem owiec.”
    01. The Hurt Locker - „mocny dramat o uzależnieniu od ryzyka i przemocy.”

    Pełny komentarz pisarza możecie przeczytać TUTAJ.

    Ostatni dom po lewej na równi z Milczeniem owiec? Oglądaliśmy ten sam film? Ten remake zły może nie był, ale nazwać go najlepszą przeróbką dekady to gruba przesada. No i 2012 wśród najlepszych filmów 2009? Ok, podobał mi się na swój sposób, ale nigdy bym nie odważył się go dać do jakiegokolwiek podsumowania roku/dekady/whatever. Cóż, Pan Król ma naprawdę ciekawy gust.

  2. Niezła recenzja: Co za Hańba!

    [...] symbioza z fotelem dopadły mnie po projekcji filmu Hańba . Zresztą z obserwacji poczynionych przeze mnie w kinie wiem, że nie byłam odosobnionym przypadkiem. Film Steva Jacobsa niesie ten nieprzyjemny[...]

    Niezła recenzja: Co za Hańba!
  3. Moje filmowe katharsis

    [...], to jednak Casablanca jest na pewno obrazem, który po prostu trzeba zobaczyć! Jak to się stało, że nie widziałem najsłynniejszego filmu noir, największego melodramatu w historii kina? Nie mam pojęcia, hańba i rozpacz[...]

    Moje filmowe katharsis