Luke Perry

  1. Horrory dla mięczaków - zestawienie!

    Marty Feldman

    Jutro Dzień Zmarłych, w naszej tradycji święto wspominania i rozmyślań nad przemijaniem. W Stanach Zjednoczonych natomiast traktuje się ten dzień jak kolejna okazję do zabawy. Ja nie jestem fanem żadnej z tych tradycji, ale na pewno skusze się i obejrzę jutro jakiś horror. A dziś przedstawię Wam listę filmów grozy dla nerwusów i mięczaków. Oto obrazy które na pewno nie przestraszą nawet sześciolatka z nerwicą!

    • Zacznę od dzieła, które pierwsze nasuwa się na myśl – to oczywiście zwariowana, gotycka Rodzina Adamsów! Jako małolat z chęcią oglądałem kolejne części filmu, który opowiadał o pewnej nienormalnej familii. Znakomita charakteryzacja, duża fantazja głównych bohaterów i kupa niezbyt wyrafinowanego humoru to główne atuty tego filmu. Każdy kto miał młodsze rodzeństwo z zachwytem wpatrzony był też w Wednesday Adamas, która maltretowała swojego braciszka Pugsleya :-) 
    • Buffy, postrach wampirów - totalna żenada :) Film dla dorastających panienek i niewyrośniętych nastolatków z problemami. Mimo to, film miał niezłą obsadę – Kirsty Swanson, Donald Sutherland, Rutger Hauer, Luke Perry, Hilary SwankDavid Arquette nie potrafili jednak zrobić z tego filmu czegoś więcej niż kiepską komedyjkę dla dorastających dzieciaków. Film bez ambicji, ale niektórym się podoba :)
    • Harry Potter i kamień filozoficzny – tę opowieść każdy zna, więc nie będę się rozpisywał. Maminsynek i mazgaj Harry trafia do czarodziejskiego świata Hogwartu. Nuuuuuudy – nie ma tutaj naprawdę nic co mogłoby przestraszyć chociażby małego brzdąca. Ale tak w gruncie rzeczy, film jest świetnie wyprodukowany i w swojej kategorii jest całkiem dobry.
    • Zręczne ręce – na początek zadam Wam pytanie retoryczne : czy film, w którym gra Jessica Alba może być chociaż średni? Ponieważ znacie odpowiedź, nie będę się rozpisywał nad tym „dziełem”. Kolejna komedia w konwencji horroru dla młodzieży. W dodatku z silnym moralistycznym wydźwiękiem. Nie straszna i nie zabawna, chociaż może się podobać.
    • Upiór w operze – czyli klasyk, ale w kiepskim wydaniu. Akcja dzieje się w cudownych czasach wiktoriańskiej pruderyjności. Piękna śpiewaczka operowa staje się obiektem westchnień szalonego i brzydkiego faceta. Film nie jest straszny, nie ma w nim nawet grama tajemniczości. Jednym słowem: zakalec!
    • Dla odmiany, film bardzo dobry: Młody Frankenstein z niesamowitym Gene Wilderem. Świetna parodia jednego z klasycznych filmów, znakomicie zagrana i utrzymana w duchu lat 30 i 40. Na dokładkę nieziemsko zabawny Marty Feldman z tymi swoimi wielkimi gałami! ;-) Cudo w wykonania mistrza – Mela Brooksa!
    • Celowo nie będę wymieniał filmów takich jak  Zmierzch czy Oszukać przeznaczenie, bo są po prostu zbyt przegięte. Każdy zresztą ma o nich już wyrobione zdanie, pewnie całkiem podobne do mojego ;)
    • Na koniec, coś dla filmowych patriotów – jak najbardziej polski film grozy – Wilczyca. Obraz, który potwierdza regułę, że nasi rodacy nie potrafią kręcić horrorów. Ani kiedyś, ani teraz (vide pewien polski serial, lub próby przestraszenia widzów innymi polskimi horrorami) ani w przyszłości. Amen, obym się mylił! :)

    Jakie są wasze typy na horrory dla nerwusów i mięczaków? :-) Na pewno każdy z Was ma swoich faworytów! :)

  2. Apokalipsa według Uwe Bolla [zwiastun]

    [...]. Jego słowa mogłyby się wydać absurdalne, gdyby nie fakt, że wszystko zniknęło - sąsiedzi, zwierzęta, samochody.W rolach głównych występują Luke Perry, Lauren Holly, Steve Bacic i Cole Heppell. Premiera[...]

    Apokalipsa według Uwe Bolla [zwiastun]