recenzja najnowszego filmu

  1. Recenzja: Wszystko za życie - bolesne dojrzewanie Alexandra Supertrampa

    111792.1.jpg

    Nie wiem, czy w każdym z nas tkwi potrzeba powrotu do natury, dotknięcia pierwotnej wolności, wątpię. Sean Penn w swoim najnowszym filmie mówi jednak co innego – powinna tkwić… Into the wild (w polskim tłumaczeniu, którego nie będę używał - Wszystko za życie) nie jest jednak dowodem na to, że powinniśmy rzucić wszystko, co nas więzi, pieniądze, politykę, interesy, lecz jest przepięknym obrazem człowieka, który odważył się tak zrobić. Odpowiedź na wszelkie pytania przychodzi dopiero na końcu filmu. Alexander Supertramp dojrzewa i już wie, że popełnił błąd.

    Widz uczestniczy w podróży Alexandra. To bardzo bliska relacja, którą udało się wytworzyć głównie dzięki naturalnej grze Emile Hirscha (aktor w żadnej ze scen nie korzystał z pomocy kaskaderów). Kontakt ten dwa razy podtrzymuje sam Alexander spoglądając prosto w oko kamery. Patrzy się na kinową salę i uśmiecha, on jest wolny, my nie – zdaje się grać na nam nosie. Historię uciekiniera poznajemy z perspektywy narratorki, siostry Alexandra. To właśnie ona rozumie go najbardziej, tęskni, ale przebacza. Uczestniczymy w przemianie, która dotyka wszystkich biorących udział w wydarzeniach przez nią streszczonych.

    into_the_wild.jpg

    Film Seana Penna jest jednak nierówny. Sceny pełne niedopowiedzeń sąsiadują z frazesami wyłożonymi kawa na ławę. Ratuje go jednak znakomita gra aktorów, muzyka skomponowana przez Michaela Brooka ze ściskającymi za serce songami Eddiego Veddera oraz świetne zdjęcia pokazujące z bliska jak zmienia się fizyka i psychika człowieka w obliczu dzikiej natury, czy osaczenia przez miasto. Dodatkowym akcentem działającym na korzyść Into the Wild jest autobiograficzność filmu. Ta prosta historia (skojarzenia z filmem Davida Lyncha są jak najbardziej na miejscu) wydarzyła się przecież naprawdę. Zielony autobus do dziś istnieje na fotografii zrobionej przez Christophera McCandlessa, który uwierzył, że prawdziwą wolność da się jeszcze zdobyć. Obejrzyjcie, ja też uwierzyłem.

    foto: United International Pictures Sp z o.o.

  2. 7-13 kwietnia w NiezłymKinie.pl, podsumowanie tygodnia

    [...] Wesa Andersona, Pociąg do Darjeeling , oraz Emanuelle Seigner, którą mogliśmy oglądać w Motylu i skafandrze Juliana Schnabla. Wielkie kino w blasku świateł. Recenzja najnowszego filmu Martina[...]

    7-13 kwietnia w NiezłymKinie.pl, podsumowanie tygodnia
  3. Wielkie kino w blasku świateł. Recenzja najnowszego filmu Martina Scorsese

    Już od przyszłego tygodnia na polskich ekranach będzie można obejrzeć pierwsze pokazy przedpremierowe nowego tytułu Martina Scorsese, W blasku świateł, zapraszam was zatem do przeczytania naszej recenzji.

    Wielkie kino w blasku świateł. Recenzja najnowszego filmu Martina Scorsese
  4. Symbole wygnane z rzeczywistości - recenzja najnowszego filmu Zwiagincewa

    Zwiagincew miał to nieszczęście, że zadebiutował filmem genialnym. Po Powrocie (2003) reżysera okrzyknięto naczelnym odnowicielem religijnego ducha w rosyjskim kinie i drugim Andriejem Tarkowskim. Tym większe wymagania postawiono zatem wobec jego drugiego filmu, który od wczoraj możemy oglądać na dużym ekranie. Wygnanie okazało się jednak nie spełniać pokładanych w autorze nadziei. I szczególnie dla wiernych fanów Powrotu, do których sama należę, jest ono [...]

    Symbole wygnane z rzeczywistości – recenzja najnowszego filmu Zwiagincewa